
"Umiera się nie po to by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej".
Pamiętając o tych słowach pożegnaliśmy 15 maja 2015 r. Panią Urszulę Megier, wspominając czas, w którym była wśród nas. Pani Megier urodziła się 4.10.1941 r. we Wielu. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Chojnicach i LO w Czersku rozpoczęła realizację swojej życiowej pasji w zawodzie nauczyciela.
Już 1.09.1959 r.; w wieku zaledwie 18 lat; została zatrudniona w Szkole Podstawowej w Łęgu i tej właśnie szkole pozostała wierna przez 31 lat, aż do emerytury (do roku 1990). Później jeszcze przez 7 lat pracowała w Szkole w Łęgu w mniejszym wymiarze zajęć (do roku 1997).
Pracując, Pani Ula (bo tak zwracaliśmy się do Pani Megier w gronie pedagogicznym) systematycznie podnosiła swoje kwalifikacje zawodowe kończąc Liceum Pedagogiczne w Grudziądzu, a później Studium Nauczycielskie w Toruniu.
Była wielokrotnie nagradzana za swoją aktywność i zaangażowanie w pracy. Otrzymywała nagrody Dyrektora Szkoły w Łęgu, Inspektora Oświaty i Wychowania w Czersku, nagrodę Kuratora Oświaty oraz Złoty Krzyż Zasługi. Ale kto znał Panią Ulę wie doskonale, że nie dla nagród pracowała w szkole. To nauczanie i wychowywanie było Jej życiowym powołaniem. Ucząc języka rosyjskiego i geografii, pełniąc obowiązki wychowawcy ukształtowała tak wiele młodych charakterów. Będąc zawsze wymagająca w stosunku do swoich uczniów, wymagała jeszcze więcej od siebie. Pamiętamy perfekcyjnie prowadzone przez Panią Ulę lekcje i serdeczność, którą obejmowała swoich uczniów. Wspierała zawsze i pomagała koleżankom i kolegom z Grona Pedagogicznego emanując spokojem i pogodą ducha.
I chociaż wiele ostatnich lat Pani Megier spędziła w Chojnicach, a nieubłagany czas zaciera stopniowo nasze wspomnienia, to w ostatniej ziemskiej drodze towarzyszyli Pani Uli koleżanki i koledzy z pracy w Łęgu, przyjaciele i byli uczniowie z Łęga, ale również przedstawiciele młodego pokolenia, obecni nauczyciele i uczniowie Zespołu Szkół w Łęgu z reprezentacją Rady Rodziców.
Wszyscy bowiem tak wiele Pani Megier zawdzięczamy i chociaż nie zawsze potrafiliśmy tę wdzięczność wystarczająco okazać, to zachowamy w pamięci ten dobry czas, kiedy była z nami, z nadzieją spotkania w innym świecie, już bez szkolnych dzwonków. Bo jak mówi poeta "Można odejść na zawsze, by stale być blisko".
